Archiwum | Sierpień, 2013

Pierwsze wrażenia z Twoo.com

25 Sier

Mimo początkowej niechęci do Twoo postanowiłem zobaczyć jak to działa.

W czasie rejestracji byłem pytany o podanie hasła do poczty i facebooka, żeby sprawdzić czy moi znajomi już się tu nie logują. Nie podałem im jednak żadnych takich danych.

Prawdę mówiąc, nie byłem pewien czy na pewno dodać zdjęcie, bo nie uśmiechało mi się, żeby ktoś z moich znajomych otrzymał zaproszenie z moim zdjęciem, że zapraszam go do „wspaniałej społeczności twoo.com”.

Mimo wszystko, dodałem to zdjęcie, oczywiście pierwszego, które dodałem mi nie zaakceptowali, bo nie widać na nim twarzy. Pomyślałem sobie, że szybcy są, skoro zaledwie dodałem fotkę a już dostaję informacje, że nie można mnie rozpoznać na zdjęciu i muszę dodać inne.

Kliknąłem w profil jednej z dziewczyn, która pojawiła się w góry mym pasku i zacząłem sobie z nią rozmawiać. Nie była to ani głęboka rozmowa ani podryw. Taka zwykła rozmowa. Ale odpisywała bez problemów.

W każdym razie widzę, że to może być ciekawa alternatywa dla sympatia.pl i randek o2. Na wszelki wypadek zostanę przy darmowym koncie i nie będę kupował żadnych kredytów ani konta unlimited. Słyszałem, że jak poda się im numer karty kredytowej to można mieć problemy, ale za darmo podobno też można się też pobawić.

Reklamy

Ślub z niewłaściwą kobietą

24 Sier

Znalazłem bardzo interesujący blog życie po rozwodzie. Pisze go facet, który związał się z nieodpowiednią kobietą.

Warto dobrze poznać kobietę, z którą zdecydujemy się na ślub, bo możemy zmarnować sobie życie.

Nie raz od znajomych słyszałem, że kobiety po ślubie często się zmieniają, przestają o siebie dbać i zaczynają zrzędzić, ale to co przeczytał na blogu życie po rozwodzie, z jednej strony ostro podniosło mi ciśnienie, a z drugiej poczułem ulgę, że mimo, nie znalazłem dziewczyny marzeń, to przynajmniej nie związałem się z kobietą, która zamieniła moje życie w tortury:

  • Awantury, kiedy zaprosił znajomych do mieszkania.
  • Awantury o to, że facet robi obiad a nie poodkurzał wcześniej.
  • Awantury, że kupił jej niewłaściwy prezent.
  • I wiele innych.

Jeśli ktoś myśli o ślubie to niech przeczyta najpierw tego bloga.

Wniosek z tego taki, że lepiej nie spieszyć się z ślubem, bo kobiecie łatwo grać aniołka przez krótki czas, ale im dłużej tym trudniej i prędzej czy później zacznie wychodzić prawdziwa natura kobiety.

Randki z psychopatką

22 Sier

Spotkania z bardzo sympatyczną dziewczyną w kilka dni zamieniły się w mały koszmar a ona w psychopatkę.

Poznałem pewną kobietę, Spotykaliśmy się od dwóch miesięcy, nie za długo, ale z mojego punku widzenia wszystko zmierzało w dobrym kierunku i wydawało mi się, że zamieni się to w udany związek.

Ona chyba myślała podobnie, ale chyba miała inne wyobrażenia o tym jak ten związek będzie wyglądał.

Dziewczyna bardzo fajna, inteligenta no i bardzo zadbana i ładna. Była młodą studentką, co dla mnie nie było, żadnym problemem, ale jednak mogło mieć wpływ na to, co się wydarzyło.

Starałem się dbać o tą znajomość…

Dzwoniłem, zapraszałem na randki w różne ciekawe miejsca. Ona również starała się urozmaicać nasz wspólnie spędzony czas.

Wszystko było dobrze do czasu, kiedy była okazja, żeby spędzić ze sobą kilka dni. Przez kilka dni byliśmy nad jeziorem, a jak wróciliśmy do miasta to została jeszcze na weekend u mnie.

W niedzielę po południu powiedziała, że jedzie do siebie. Oczywiście powiedziałem jej, że dobrze, podziewałem za miły wypad.

Jej twarz sprawiała wrażenie, że nie była zadowolona z mojej odpowiedzi, ale myślałem, że mi się wydaje.

Co prawda poniedziałek miałem jeszcze wolny, ale na czwartek miałem do przygotowania coś bardzo ważnego do pracy, ona wiedziała o tym, bo kilka razy wspominałem jej o tym przed naszym wyjazdem. Prawdę mówiąc powinienem skończyć już wcześniej, ale niestety odłożyłem to na ostatnia chwilę.

I co się wydarzyło po tym?

W poniedziałek napisała do mnie czy się dzisiaj zobaczymy. Odpisałem, że mam dużo pracy i do czwartku jestem zajęty. O czym dobrze widziała. Ale, że pod koniec tygodnia chętnie się z nią spotkam.

Na co otrzymałem odpowiedź: jak sobie chcesz.

We wtorek dostałem od niej smsa, że patrzy na deszcz za oknem i jest jej smutno.

No, co odpisałem jej, że prognozy na weekend są takie, że będzie świecić słońce.

Po czym zabrałem się za pracę bo musiałem skoncentrować się teraz maksymalnie na projekcie.

No i wieczorem dostaję SMS: Czyli dziś też się nie pojawisz?

Na co myślę sobie oczywiście, że się nie pojawię, przecież mówiłem, że mam dużo pracy i pod koniec tygodnia możemy iść na jakąś randkę.

Ale odpisałem po prostu, że dziś się nie pojawię. Szczerze powiedziawszy nie chciałem odrywać się od pracy, bo miałem naprawdę dużo roboty.

No nic, zignorowałem to.

Po czym w czwartek, kiedy jestem w pracy ona dzwoni do mnie..

Oczywiście nie odebrałem, przecież jestem w pracy, i jeszcze jadę zaraz do klienta.

Po czym dostaję smsa, że jak nie odbiorę to mogę już nie nigdy nie odbierać.

Myślę, sobie to jakiś żart, ona wie, że na dzisiaj przygotowałem ważną rzecz do pracy, i jeszcze taki numer mi robi, jakbym miał za mało stresu w tym dniu.

Nie odezwałem się, po czym dostałem kolejne smsy, i telefony.

Wyłączyłem telefon, na szczęście miałem jeszcze telefon służbowy.

Jak tylko wróciłem do domu postanowiłem zadzwonić do niej i opieprzyć ją za to.

Teraz ona nie odbierała.

Kiedy emocje trochę mi już opadły (zresztą moje uczucia do niej też). Postanowiłem, ze to koniec i nie chcę się z nią już spotykać. Jeśli teraz robi mi takie numery to, co będzie potem?

Napisałem do niej prze sms, że nie ma sensu się dalej spotykać. Tak wiem, przez sms, się nie zrywa znajomości, ale skoro cały dzień i następny nie odbierała to nie widziałem innego wyjścia. A prawdę mówiąc nie miałem nawet ochoty, żeby z nią rozmawiać.

Po tym smsie zostałem zasypany telefonami i smsami, i wyzwiskami od skończonych drani i innych wyzwisk, których nie będę tu przytaczał.

Czy to ja przesadziłem kończąc to?

Czy to normalne, że dziewczyna oczekuje spotkania, mimo, że wie, że mam dużo pracy?

Czy może oczekiwać, że odbiorę od niej telefon, kiedy jestem właśnie w pracy, i mam coś ważnego na głowie?

Nie wiem.

W każdym razie bardzo się cieszę, ze to zakończyłem i mam nadzieję, że to był tylko pech, że na taką kobietę trafiłem i jest dużo normalnych dziewczyn na tym świecie.