Tag Archives: randki

Randki z psychopatką

22 Sier

Spotkania z bardzo sympatyczną dziewczyną w kilka dni zamieniły się w mały koszmar a ona w psychopatkę.

Poznałem pewną kobietę, Spotykaliśmy się od dwóch miesięcy, nie za długo, ale z mojego punku widzenia wszystko zmierzało w dobrym kierunku i wydawało mi się, że zamieni się to w udany związek.

Ona chyba myślała podobnie, ale chyba miała inne wyobrażenia o tym jak ten związek będzie wyglądał.

Dziewczyna bardzo fajna, inteligenta no i bardzo zadbana i ładna. Była młodą studentką, co dla mnie nie było, żadnym problemem, ale jednak mogło mieć wpływ na to, co się wydarzyło.

Starałem się dbać o tą znajomość…

Dzwoniłem, zapraszałem na randki w różne ciekawe miejsca. Ona również starała się urozmaicać nasz wspólnie spędzony czas.

Wszystko było dobrze do czasu, kiedy była okazja, żeby spędzić ze sobą kilka dni. Przez kilka dni byliśmy nad jeziorem, a jak wróciliśmy do miasta to została jeszcze na weekend u mnie.

W niedzielę po południu powiedziała, że jedzie do siebie. Oczywiście powiedziałem jej, że dobrze, podziewałem za miły wypad.

Jej twarz sprawiała wrażenie, że nie była zadowolona z mojej odpowiedzi, ale myślałem, że mi się wydaje.

Co prawda poniedziałek miałem jeszcze wolny, ale na czwartek miałem do przygotowania coś bardzo ważnego do pracy, ona wiedziała o tym, bo kilka razy wspominałem jej o tym przed naszym wyjazdem. Prawdę mówiąc powinienem skończyć już wcześniej, ale niestety odłożyłem to na ostatnia chwilę.

I co się wydarzyło po tym?

W poniedziałek napisała do mnie czy się dzisiaj zobaczymy. Odpisałem, że mam dużo pracy i do czwartku jestem zajęty. O czym dobrze widziała. Ale, że pod koniec tygodnia chętnie się z nią spotkam.

Na co otrzymałem odpowiedź: jak sobie chcesz.

We wtorek dostałem od niej smsa, że patrzy na deszcz za oknem i jest jej smutno.

No, co odpisałem jej, że prognozy na weekend są takie, że będzie świecić słońce.

Po czym zabrałem się za pracę bo musiałem skoncentrować się teraz maksymalnie na projekcie.

No i wieczorem dostaję SMS: Czyli dziś też się nie pojawisz?

Na co myślę sobie oczywiście, że się nie pojawię, przecież mówiłem, że mam dużo pracy i pod koniec tygodnia możemy iść na jakąś randkę.

Ale odpisałem po prostu, że dziś się nie pojawię. Szczerze powiedziawszy nie chciałem odrywać się od pracy, bo miałem naprawdę dużo roboty.

No nic, zignorowałem to.

Po czym w czwartek, kiedy jestem w pracy ona dzwoni do mnie..

Oczywiście nie odebrałem, przecież jestem w pracy, i jeszcze jadę zaraz do klienta.

Po czym dostaję smsa, że jak nie odbiorę to mogę już nie nigdy nie odbierać.

Myślę, sobie to jakiś żart, ona wie, że na dzisiaj przygotowałem ważną rzecz do pracy, i jeszcze taki numer mi robi, jakbym miał za mało stresu w tym dniu.

Nie odezwałem się, po czym dostałem kolejne smsy, i telefony.

Wyłączyłem telefon, na szczęście miałem jeszcze telefon służbowy.

Jak tylko wróciłem do domu postanowiłem zadzwonić do niej i opieprzyć ją za to.

Teraz ona nie odbierała.

Kiedy emocje trochę mi już opadły (zresztą moje uczucia do niej też). Postanowiłem, ze to koniec i nie chcę się z nią już spotykać. Jeśli teraz robi mi takie numery to, co będzie potem?

Napisałem do niej prze sms, że nie ma sensu się dalej spotykać. Tak wiem, przez sms, się nie zrywa znajomości, ale skoro cały dzień i następny nie odbierała to nie widziałem innego wyjścia. A prawdę mówiąc nie miałem nawet ochoty, żeby z nią rozmawiać.

Po tym smsie zostałem zasypany telefonami i smsami, i wyzwiskami od skończonych drani i innych wyzwisk, których nie będę tu przytaczał.

Czy to ja przesadziłem kończąc to?

Czy to normalne, że dziewczyna oczekuje spotkania, mimo, że wie, że mam dużo pracy?

Czy może oczekiwać, że odbiorę od niej telefon, kiedy jestem właśnie w pracy, i mam coś ważnego na głowie?

Nie wiem.

W każdym razie bardzo się cieszę, ze to zakończyłem i mam nadzieję, że to był tylko pech, że na taką kobietę trafiłem i jest dużo normalnych dziewczyn na tym świecie.

Reklamy

Powiedziała, że nie ma czasu w najbliższym miesiącu…

6 Czer

Dzień po tym jak poznałem fajną dziewczynę, do której ostatecznie nie zadzwoniłem udało mi się spotkać z inną też całkiem sympatyczną kobietą. Tym razem zebrałem się na odwagę, żeby zadzwonić i umówić się n kolejną „randkę”, ale ona mnie zbyła mówiąc, że ma dużo pracy w najbliższym miesiącu. Mimo, że aluzje zrozumiałem, to jednak wolałbym, żeby po prostu powiedział, że nie ma ochoty więcej się spotykać. Szkoda, że nic z tego nie wyszło, ale jestem jeszcze w takim miejscu, że nie tracę nadziei na znalezienie kobiety mojego życia.

Pierwsza randka

23 Maj

W końcu udało mi się umówić na „randkę” z dziewczyną poznaną przez serwis randkowy. Przyznam, że przed spotkaniem byłem podenerwowany, bo jeszcze nigdy w ten sposób z żadną kobietą się nie spotkałem. Nie było jednak tak źle jak mi się wydawało.

Kiedy ją zobaczyłem byłem zdziwiony, bo wyglądała lepiej niż na zdjęciu z o2 randki, a prawdę mówiąc spodziewałem się, że będzie w drugą stronę. Pewnie tak przyszło mi do głowy, bo ja na pewno lepiej prezentuje się na fotce niż na żywo. Swoją drogą, ciekawe, co on sobie pomyślała.

Przywitaliśmy się i poszliśmy na kawę…

Po kilku minutach rozmowa się jakoś potoczyła, bo akurat oglądaliśmy nie dawno ten sam film, który obu nam bardzo się podobał (miałem o nim napisane w swoim profilu).

Nie była to rozmowa z cyklu „ Rozmawiało nam się jakbyśmy znali się od dawana”, ale mimo wszystko czułem się bardzo dobrze. Nawet o całym stresie zapomniałem.

Ona chyba nie była zainteresowana…

Niestety dziewczyna, którą byłem na spotkaniu chyba nie wykazywała takiego zainteresowania jak ja. Pytałem ją o różne rzeczy, o ona zwykle bardzo krótko na nie odpowiadała nie rozwijała w żaden sposób swoich myśli. Poza tym niby się uśmiechał, ale unikała mojego wzroku, nie byłem chyba bardzo natarczywy, ale ona kontakt wzrokowy w czasie rozmowy to chyba normalna rzecz.

Tak czy inaczej bardzo cieszyłem się, że poszedłem na z nią na to spotkanie. Odprowadziłem ją na przystanek a ona dała mi buzi w policzek n pożegnanie.

Po spotkaniu

No i następnego dnia po spotkaniu pojawiły się wątpliwości, zadzwonić do niej? Czy warto się odzywać. W sumie było fajnie, ale wydawało mi się, ze mało prawdopodobne, że będzie chciała się jeszcze spotkać. Mogę się mylić, ale miałem wrażeni, jakby ona chciała urwać się z tego spotkani, ale nie miała pomysłu jak to zrobić.

Minęło kilka dni i w końcu nie zadzwoniłem, trochę żałowałem, bo przecież nic by mi się nie stało gdyby powiedział, że nie chce się spotykać, ale nie zrobiłem tego.

Takie moje przemyślenia na temat randki, jeśli ty miałaś lub miałeś, jakie doświadczenia z randkami internetowymi to chętnie dowiem się, co o tym myślisz.